poniedziałek, 30 grudnia 2013

Laleczka w bucikach

Laleczka w bucikach, stoi ale tylko w podparciu, niestety zrobiłam jej zbyt małe stopy i zbyt długie nogi;) Taka wesoła szmacianka. Jak wam się podoba?
Uszyłam jeszcze parę rzeczy ale czekają na zdjęcia:) jest i aniołek, i laleczka inna niż zwykle, i spódniczki dla Martynki.... A już nie długo Candy, i tym razem to nie będzie królik;) Zapraszam więc do zglądania, także na fb:) pozdrawiam i całuję, asia:*

czwartek, 19 grudnia 2013

Konkurs

Biorę udział w konkursie i walczę o maszynę Brother. Tematem jest mgła, a ja uszyłam na ten konkurs taką tuniczkę:)
A zdjęcie motywuję tak: Szara jak mgła tunika, a żeby mamusia nie zgubiła mnie w mgle mam naszyte czerwone serduszko wykonane z bawełnianych paseczków. Oj napracowała się mamusia:) jest cieplutko i milutko, choć szaro;)

piątek, 29 listopada 2013

Duża Panna

Królisia ma ponad 40 cm.Ma zginane nóżki, w związku z tym siedząc na półce, macha sobie nóżkami;, tiulowa spódniczka z miętową kokardą i brylancikiem, geterki,i malutką koronę. Taka trochę w starym stylu. Rączki na guziczkach, więc może nimi swobodnie ruszać:) Jak wam się podoba? Chyba macie już dość tych moich królików co;)?
Oj przydałby mi sie jakiś nowy aparat:( zdjęcia nie najlepsze ale mam nadzieję że mi wybaczycie:) pozdrawiam i całuję wasza asia.

środa, 20 listopada 2013

w dalszym ciągu kiermaszowo

I następne drobiazgi czyli bałwanek, (kto zgadnie jak go zrobiłyśmy:)) i choinka szydełkowana z perełkami i gwiazdką z gliny. a i powstał także nie typowy wianuszek dla miłośników dziergania:) jestem z niego bardzo dumna, wymagał dużo pracy....

wtorek, 19 listopada 2013

Na kiermasz

Na kiermasz do przedszkola mojej córci powstało kilka drobiazgów. Na pierwszy ogień idzie choineczka filcowa:) Mam nadzieję że się sprzeda....
A jeśli nie to będzie zdobić któreś z moich okien... tak czy siak na pewno się przyda:) pozdrawiam i całuję:*

wtorek, 12 listopada 2013

Kapturek

Nie czerwony co prawda, ale czarny kapturek, poczyniony jakiś czas temu. Moja córka go uwielbia. Łatwy w użytkowaniu, nie trzeba nic zawiązywać, po prostu zakładasz i jest. Czapka i komin w jednym. Szybkim ruchem. No i jaka zabawa w "jestem misiem, uciekajcie". Może powstanie więcej;)Może czerwonych;)
pozdrawiam was cieplutko, o ile jeszcze zaglądacie....:*asia

piątek, 11 października 2013

Czapka sowa

Czapek ciąg dalszy. Dzisiaj w roli głównej sowa, i chyba tutaj nie ma już wątpliwości;)
I jak wam się podoba? buziaki, wasza asia:*

czwartek, 10 października 2013

Mysz , Kot? Czapka!

Ja obstawiam kotka, córka myszkę:) Jedno jest pewne, jest to czapka z ocieplaczem;) A wy jak sądzicie?
Rezerwacja. Pozdrawiam i całuję wasza asia:*

sobota, 5 października 2013

Królik na szydełku

Ti-Tou:)
Króliczek jest koloru miętowego i swobodnie rusza rączkami i nóżkami mocowanymi na guziczkach. Życzę wam spokojnego wieczoru, całuję, wasza asia:*

środa, 2 października 2013

Anioł

Dziś podobno święto Aniołów:) Życzę wam w takim razie by wasz Anioł zawsze nad wami czuwał:)
pozdrawiam asia:*

niedziela, 29 września 2013

Box

Moje pierwsze poczynania z papierem;) staram się troszkę rozwijać;) zainspirowana waszymi pracami wzięłam się w końcu... i kręciłam różyczki oj się nakręciłam;)
Mam nadzieję że jeszcze zrobię nie jednego box:) bo jak na razie bardzo mi się podoba, choć brak mi cierpliwości, ale pracuje i nad tym;) pozdrawiam iżyczę miłej niedzielki:*

piątek, 27 września 2013

Sowa

Sowa mądra głowa, będzie pilnowała pewnych kluczy, pewnej Pani;)
I jak wam się podoba mój pierwszy sowi brelok do kluczy? Powstała jeszcze rybka, ale jakiś mały smyk mi go zwinął, i nie mam pojęcia gdzie jest. Same wiecie, nurkowanie w zabawkach dziecka to jak szukanie igły w stogu siana;) więc chyba sobie podaruję;) Całuję ciepło, wasza asia:*

środa, 25 września 2013

Dywanik

Ostatnio wydziergałam mały dywanik łazienkowy. Powstał on ze starej podartej pościeli.
Oczywiście już zachorowałam na następny który się robi;) Co prawda ta robota trochę ciężko mi idzie bo nie posiadam super dużego szydełk, ale mam nadzieję że w końcu uda mi się takowe zakupić.
I jak wam się podoba? pozdrawiam i całuję ciepło, wasza asia:*

niedziela, 22 września 2013

Małe dziecko

W ten niedzielny wieczór nie będę wam niczego pokazywać... Chciałam się z wami podzielić swoimi spostrzeżeniami na pewien temat. Jak pewnie wiele z was wie jestem socjologiem. Zawsze interesowali mnie ludzie, i ich zachowania, zwłaszcza te które decydują o tym jak się zachowamy w pewnej sytuacji. Zawsze uwielbiałam obserwować ludzi w grupach i wysówać wnioski. Nieco mniej kochałam statystykę, która wydaje mi się bezduszna, ale cóż, czymś swoje wyniki obserwacji trzeba poprzeć, a jak wiadomo do większości ludzi najbardziej przemawiają liczby. Zawsze interesowała mnie także psychologia i pedagogika, a zwłaszcza psychologia i pedagogika małego dziecka. I tu dochodzę do sedna swojego wywodu. Dlaczego nie istnieje nic takiego jak socjologia małego dziecka?! a MOŻE JA PO PROSTU NIC O TYM NIE WIEM? Dlaczego tak mały nacisk kładziemy na wychowanie dziecka w grupie? w społeczeństwie? No tak, wiem, robimy to na co dzień, pchamy dziecko do piaskownicy, a potem pakujemy je do przedszkola, bo czujemy że jest mu to potrzebne, że tak trzeba, że taki system..... Ale dlaczego u licha nie zgłębiamy tematu? Dlaczego popełniamy tyle błędów w wychowaniu małego człowieka, a raczej w przystosowaniu go do społeczeństwa, do pełnienia pewnych ról, spełniania pewnych oczekiwań..... Mamy nadzieję że posyłamy dziecko do przedszkola i tam ma już zapewnioną opiekę, mamy nadzieję że tam są specjaliści, którzy wiedzą co robią. A tak naprawdę? Tak naprawdę dziecko musi sprawiać wiele kłopotów by trafić do psychologa, lub później do pedagoga szkolnego, który dotrze do dziecka lub nie, no i w końcu takie dziecko czeka resocjalizacja....Tak wiem bardzo czarne scenariusze, ale przyznacie że bardzo realne. Masowy konsumpcjonizm od małego uczy dzieci że lepiej jest mieć niż być, że lepiej zjeść banana samemu, niż podzielić się z kolegą, że lepiej samemu grać na laptopie zamiast wyjść z przyjaciółmi na podwórze i najzwyczajniej coś pobroić. Że lepiej mieć przyjaciela po drugiej stronie ekranu na jakimś portalu społecznościowym, no bo to jest przecież bezpieczniejsze... Oj mam ja takich przykładów, i własnych przemyśleń mnóstwo!!! Ale najgorsze jest to, że jako osoba która podjęła się kolejnych studiów(pedagogika) obserwuję jak bezmyślni w tym wszystkim są dorośli!!! Jak mało nacisku kładziemy na to by dziecko czuło więż z grupą, czuło się odpowiedzialne, ale nie tylko za siebie ale także za grupę w której jest. Przypominacie sobie jak w dzieciństwie komuś zdarzyło się przyznać za kogoś innego do jakiegoś czynu, lub występku? Robiliśmy to kiedyś, bo ktoś był dla nas ważny,bo współczuliśmy, bo utożsamialiśmy się z grupą, bo wiedzieliśmy że możemy na kogoś liczyć, a ktoś może liczyć na nas, a dziś? Nie, dziś uczymy dzieci słowa empatia, ale na słowie kończymy...... Mam tego mnóstwo i jeszcze więcej, myśli, przykładów, małych prywatnych wścieklizn gdy patrzę na postępowanie wyedukowanych( podobno) osób, którym powierzamy własne dziecko. I co? i nic. Tak naprawdę nie mogę zrobić nic, bo ja jedna nie tworzę społeczeństwa...Bo tak na prawdę zgodnie z naturą ludzką popędzę tam gdzie stado....Nawet jeżeli stado zapragnie izolacji.... Tylko do czego doprowadzi to przyszłe pokolenia? Tak bardzo bym chciała, by w przedszkolach był socjolog.... Zamiast dwóch psychologów, dodatkowych specjalistów....chciałabym, oj chciała by pojawiła się socjologia małego dziecka, by zwrócono uwagę na fakt, jak trudno jest takiemu małemu człowiekowi, odnaleźć się w wielkim dla niego świecie...Jak ważne jest móc liczyć na grupę, otrzymać o nich wsparcie. Jak ważne jest by szanować przyjaźnie, które się zawiązują, by nie odbierać dzieciom szansy na integrację.... Życzę wam dobrej nocy, całuję, wasza tracąca wiarę socjolog;)

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Lala

Kolejna lalka na szydełku. Napracowałam się trochę bo pracowałam na dość cienkiej włóczce. Laleczka ma wszystkie ubranka do zdejmowania. Taka typowa lalka do zabawy. Ma na stałe uszydełkowane body, a cała reszta jest do przebierania. Miał być czerwony kapturek, ale jakoś pasuje mi bardziej Mirka;) A może Mirka - czerwony kapturek?:) Na szydełku zrobiłam jej także majtaski, takie dość szerokie pompy które ładnie unoszą króciutką spódniczkę. Myślę że następna lala będzie już taką bardziej do oglądania. Zrobie jej ubranka na stałe, i większe nogi by mogła twardo stać. Ta niestety jest zbyt proporcjonalna i nie stoi.... Tzn. stoi ale nie można nawet drgnąć jak już się ją postawi;) więc to się chyba nie liczy... Ta też miała już być taką stojącą i śliczną do oglądania, ale jakoś tak sobie pomyślałam że lalki są przecież do zabawy, i co to za lala której nie można rozebrać kiedy to najlepsza zabawa....a wy co myślicie? Ale obiecałam sobie że jednak zrobię taką dla jakieś dużej;) dziewczyny, lalkę do postawienia, ozdoby ....a wam jak się podoba moja kolejna lalka do zabawy?
pozdrawiam, całuję i życzę miłego dnia, wasza asia:*

IKEA

I już do mnie dotarł:) świeżutki egzemplarz katalogu ikea. Jest nieco inny niż poprzednie i wydaje mi się nie co okrojony, ale i tak z przyjemnością przeglądam kolejne kartki poszukując i zachwycając się nowymi rozwiązaniami. Oczywiście jak zwykle zauroczyły mnie zabawki dla dzieci i w tym momencie do oglądania przyłączyła się także Martynia co chwile wykrzykując: O to mam, to mam i to też mam:) a o to nie podważalne dowody:
Marzę o takich ukrytych schowkach, tak jak te za zasłonami. Mieszkam w bardzo malutkim domku, zaledwie 80 m2, w związku z tym ike jest wręcz do mnie stworzona.
Pokoik Martynki jest Maciupeńki, ale pomimo to i tak mieścimy wszystko co chcemy:)
zdjęcia w małych okienkach są z pokoiku Marti:)
i jeszcze jedno z tekstyliami, choć te strony mnie rozczarowały właśnie:(jak dla mnie malutko, oj malutko i brak jakichkolwiek inspiracji...
Ok nie zamęczam was już dłużej. Życzę wam miłego oglądania z katalogiem we własnych łapkach, a zmykam oglądać dalej:) całuję:* wasza asia:*

piątek, 23 sierpnia 2013

wtorek, 20 sierpnia 2013

sobota, 17 sierpnia 2013

Etuii

Stare etui już się troszkę naciągnęło, więc poczyniłam nowe, przezornie nieco ciaśniejsze i wzmocnione u samej góry.
W moim ulubionym niebieskim kolorku, choć tak naprawdę ciężko określić, bo jak jest bardzo jasno to zmienia się na miętowy:) Do tego prościutka ozdoba w postaci guziczkowego kwiatuszka i już:) mogę się cieszyć nowym etui za tak zwane parę złotych:)
Takie prace bardzo cieszą, wykonuje je się szybko, więc zawsze można zrobić sobie nowe etui:)
ostatnio u mnie króluje szydełko... mam tak jakoś falowo.... nawet zakupiłam sobie ostatnio nowe szydełko, bambusowe, ma ktoś takie? polecam, bardzo fajnie się nim szydełkuje, jest eko i wcale nie droższe od innych:) pozdrawiam was życząc miłej soboty i biegnę gotować obiad:) miłej soboty kochane:* zapowiada się słonecznie..... całuję, wasza asia:*

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...